środa, 23 lutego 2011

Ogłoszenia parafialne:))))

No włsśnie. Dziś raczej nie będzie twórczo, ale różniasto. Po pierwsze - kobieta zmienną jest - więc zapragnęłam zmian w swoim życiu blogowym. Jak pewnie zauważyliście zmieniłam "baner" bloga i jego nazwę. Myśle, że lfajnie wygląda.

W niedzielę wybraliśmy sie do Bolton do Hobby Craftu. Zawsze jak Basia - emigrantka pokaże swoje fantastyczne lowy z tego anielskiego sklepu, mam nieodpartą ochotę poczynić tam inwestycje. I tak jak mówię, byłam, widziałam, pomacałam i wyszłam tylko z różyczkami. Kosztowały 1,99 za 20 szt. Różyczki są duże i materialowe. Piękne.


 Moja córcia ma teraz holiday i siedzimy w domku. Pogoda jak to w Anglii - deszczowo i ponuro - więc spędzamy ten czas w sposób bardziej lub mniej twórczy. Postanowiłam nauczyć sie kolorowania stempli kredkami wodnymi. I tak ćwiczymy obie malowania Magnolii. Używam kredek wodnych, które kupiłam w Funciaku za 1 funta:)

Oczywiście poczyniłam również inne zakupy. W zaprzyjaźnionej pasmanterii kupiłam trochę tasiemek. Każde "zawiniątko" kosztuje 19 pensików i jest tam ok 3 metrów. Kupiłam jeszcze trochę papierów po 20 pensów za sztukę, bazy pod kartki z pięknymi wytłaczanymi kwiatkami oraz "tagi" z przeceny (po 0,75 i po 1 funt)




Życzę Wam miłego dnia i zapraszam do odwiedzania i komentowania:)

4 komentarze:

emigrantka pisze...

Jakie cudne!!!!!Jak ja kocham zakupy!!!!!!!!!!!Ogladac tez!!!!!Jakie taniuchne wyhaczylas wstazki,jeeeej i sliczne sa (czesto tanio znaczy nic specjalnego,Tobie sie udalo:).I te bazy tloczone sa super,chyba nawet jeszcze nie spotkalam takich.
Rozyczki sa ekstra,tez takie mam (bladorozowe jak mozna zgadywac:),one sa chyba z jakies pianki costam costam;dlatego wygladaja jak zywe i sa takie mieciutkie.A propo zakupow i wyjazdow;szykuje sie na Craft Show w przyszlym tygodniu,nie wiem czy sie uda pojsc ale mam plan ambitny:)
Pozdrawiam cieplutko:)

Peninia pisze...

Wspaniałe zakupy:))A różyczki fantastyczne...cudo!Pozdrawiam:)

emigrantka pisze...

Tu masz link do Ebayowego sklepu od tych kwiatulcow,
http://stores.ebay.co.uk/Mulberry-Crafts
Sa tanie w dodatku za kazdy drugi i kolejny zestaw doplacilam tylko 13 pensow;napewno tam jeszcze wroce bo nie kupilam wszystkiego co mi sie podobalo:)
No do Glasgow nie masz tak blisko,aczkolwiek daleko i blisko to pojecia wzgledne:]Ja sie moze wybiore we czwartek (jesli sie wybiore),bo to jedyny dzien kiedy jeszcze moge te kilka godzin poswiecic z dnia;to ma trwac od czwartku do niedzieli jesli sie nie myle,ktos mi mowil tez ze kazdego dnia jest to samo wiec ok.
Nie wiem czy znasz te strone,
http://www.ichf.co.uk/tickets.php
ale zobacz ile sie dzieje na dole wyspy,moze gdzies masz blisko?

emigrantka pisze...

Zobacz tutaj,jakie super spootkanie masz dosc blisko od siebie chyba,
http://www.craftworkcards.co.uk/event_details.aspx?eventid=925198
rewelacja!
Moze sie wybierzesz,jakby co daje znac,wlasnie to odnalazlam w ostatnim numerze Papercraft essentials:]
pozdrawiam