poniedziałek, 31 stycznia 2011

Babeczki i nowy domek:)

Ostatnio żyję na największych obrotach, a to za sprawą remontu, który poczyniamy:) Trochę to pochłania czasu, pieniędzy i niejednokrotnie nerwów, ale mam nadzieje, że się opłaci.
Ale od początku... 10 stycznia stalismy sie szczęśliwymi posiadaczami mieszkanka z councilu:)))) Cieszymy się przeokrótnie. Mieszkanko ma 2 sypialnie, salon, łazienkę i kuchnię.... acha i dwa schowki (w sumie jeden to spiżarnia) . Do tego ogród:)).
A to jest nasze mieszkanko w dniu otrzymania, czyli tuż przed remontem. To jest pokój naszej Julci. Jest naprawdę spory.


A to nasza łazienka... czyż nie urocza...


Korytarz..... z widokiem na kuchnię i spiżarnię...


 ....  nasza sypialnia (tzw. "kiszka")....


 ... i kawałek kuchni z miejscem na kuchenkę...


No... to tak to wygląda w skrócie. Remont już prawie skończony i mam nadzieję, że w niedzielę będziemy sie przeprowadzać. W sumie to mieliśmy dziś to zrobić, ale się nie wyrobiliśmy:(

A w temacie scrapowo-kartkowym to sie u mnie nic nie dzieje. Ostatnio tylko babeczkę zrobiłam ...



3 komentarze:

Klarysa. pisze...

Babeczka piękna;)
Zapraszam po wyróznienie do mnie;)

rachel pisze...

fajny pomysł z tymi malutkimi różyczkami!!!:) no i mieszkanko super!:)

emigrantka pisze...

Babka piekna,nie ma co!

Mieszkanka gratuluje baaaardzo,a jesli jeszcze ogrod macie....!!!!!!!!!!!!!to nawet zazdraszczam (wiem,nieladnie:).My czekamy na wieksze,w zasadzie zobaczymy jak wszystko pojdzie,bo mozliwe ze dostaniemy je duzo szybciej.Myslimy tez o kupnie domu,pozyjemy zobaczymy:)
Na razie ciesze sie razem z Toba:] (ach to urzadzanie-bezcenne uczucie:)